Turystyka Gniezno
Powrót

Gorzuchowo – proces czarownic
 Gorzuchowo


Nieopodal wsi Gorzuchowo rośnie las zwany Kuś. W miejscu tym od ponad dwustu lat straszy. Wynika to z tego, że dokonano tam ostatniego w regionie spalenia „czarownic”. O wydarzeniu tym wiemy z akt sądu w Kiszkowie z roku 1761. Wówczas to dziedzice Gorzuchowa, bracia Szeliscy, uznali, że aż 10 wieśniaczek para się czarną magią. Długo żaden z okolicznych sądów nie chciał rozpatrzyć tak nietypowej sprawy; w końcu jednak sąd w Kiszkowie wydał wyrok.

Oto malowniczy opis przedmiotu przestępstwa zachowany w aktach procesowych.
„Najświętsze Sakramenta po kościołach kradły, na proszki paliły, po różnych chlewach i różnych miejscach nieuczciwych siekły, krew Przenajświętszą z komunikantów, raz na okup ludzkiego narodu przez Zbawiciela świata wylaną, drugi raz toczyły, różne Inkantacyje i czary z proszków kobylich łbów, żmijów, wężów i wilczej łapy, którą w Zakrzewie z zabitego wilka urżnęły, palonych na wyniszczenie ludzi i bydła czyniły”

Gorzuchowo jest częścią składową Szlaku Mitów i Legend powiatu gnieźnieńskiego. Wiedzie on przez miejsca w których rozgrywały się niezwykłe wydarzenia, nierzadko z udziałem sił nadprzyrodzonych.

Szlak rozpoczyna najsławniejsza z gnieźnieńskich legend, czyli ta o braciach Lechu, Czechu i Rusie. Podczas podróży po tej ziemi można wysłuchać nawet kilku jej wariantów. Odwiedzić można też Drachowo - miejsce, gdzie grasował... pijany smok. Osobom o mocnych nerwach można polecić wstrząsające historie o Czerwonej Oberży w Wieliszewie czy zbóju Macieju z Modliszewa. Na wielkopolskim szlaku mitów nie zabrakło nawet... antycznych bożków. Fascynację badaczy budzi prastara figurka Izydy znaleziona w osadzie o niecodziennej nazwie Małachowo Złych Miejsc. Ciekawe, ile jeszcze takich sensacji kryje wielkopolska ziemia?

Szlak liczy kilkadziesiąt kilometrów długości. Jeśli chcemy na trasie napotkać któregoś z legendarnych bohaterów – zjawę, smoka czy choćby białą damę – najlepiej wybrać się w podróż ciemną, księżycową nocą.

  Mapa